|
Historia
Od najmłodszych lat wychowywałem się w domu rodzinnym i uczestniczyłem w pracach na gospodarstwie rolnym moich rodziców. Tam zapoznałem się w praktyce wykonując prace na wszystkich szczeblach tym związanych i to mi się w moim życiu przydaje. Do szkoły podstawowej uczęszczałem w Kościelisku i tam zdecydowałem pójść do Szkoły Przemysłu Drzewnego w Zakopanem na stolarza. Po ukończeniu szkoły na stolarstwie zostałem wzięty do zasadniczej służby wojskowej i służyłem w Giżycku na Mazurach, tam byłem dekoratorem świetlicy. Po roku czasu nasz pułk został rozwiązany, a nas przeniesiono do Ostródy. Po przybyciu w grudniu 1956 r. do Ostródy wkrótce dowódca pułku wyznaczył mi zadanie abym mu zbudował 35 sztuk uli podwójnych na pszczoły. Tą prace wykonałem w prywatnym warsztacie na mieście. W kwietniu 1957 r. znów nasz pułk w Ostródzie został rozwiązany, a żołnierzy przeniesiono do innych jednostek wojskowych. Ja do tego czasu prac przy budowie uli nie ukończyłem, pracowałem przy nich jeszcze ponad miesiąc. Po ukończeniu wszystkich prac z tym związanych zostałem zwolniony z wojska i wróciłem do domu. Po dwóch tygodniach od powrotu z wojska do domu przyjąłem się do pracy u bardzo dobrego Mistrza Stolarskiego Jana Tylki w Zakopanem i tam przepracowałem blisko dziesięć lat. Budowaliśmy meble regionalne, wykonywaliśmy roboty sakralne do kościołów: ołtarze, ambony, chrzcielnice, balaski, boazerie, itp.
W 1960 r. u Jana Tylki budowaliśmy bardzo bogato zdobioną ambonę w dawnym stylu, do Kościoła w Parafii Ząb, którą to w większości fizycznie wykonałem osobiście.
Robiliśmy, także meble regionalne na międzynarodowe wystawy. W 1961 wykonaliśmy komplet mebli na wystawę do Monachium w RFN, meble te zostały bardzo wysoko ocenione - otrzymały I-szą nagrodę i cały komplet został zakupiony na miejscu wystawy. W następnym roku też było zamówienie na komplet mebli na wystawę, która odbyła się we Frankfurcie. Meble te otrzymały I-szą nagrodę i zostały, także zakupione podczas wystawy
Robiliśmy aranżacje wnętrz, budowaliśmy meble dla osób prywatnych, robót tych było bardzo dużo trudno mi je dzisiaj wszystkie wymienić i opisać.
W 1966 r. otworzyłem własny zakład stolarski. Najpierw robiłem stolarkę budowlaną - okna drzwi dla własnych potrzeb. Następne prace to ze starszym bratem Józkiem wykonywaliśmy wystrój wnętrza w kościele w Kościelisku.
Wykonałem komplet mebli tj.: stół, 8 zydli, kredens, kufer i ławy do Muzeum w Białym Dunajcu.
Wykonałem kilka sztuk mebli jako rekwizyty na scenę do Teatru w Krakowie i Tarnowie.
W 1967 r. wykonałem kilka prac dla Architekta i Mistrza Olimpijskiego w Szabli Wojciecha Zabłockiego i jego żony Aliny Janowskiej w Warszawie.
Kolejnym przedsięwzięciem była aranżacja całego mieszkania: pokój gościnny, dwie sypialnie, kuchnia i hol - wykonałem w stylu podhalańskim dla Prezesa Zarządu Podhalan dr Stanisława Bafii w Zakopanem przy ul. Orkana.
Ryszardowi Ćwikło - trenerowi Kadry Olimpijskiej w narciarstwie zjazdowym zbudowałem obszerną meblościankę w stylu regionalnym.
Wykonałem meble regionalne dla Zofii Karpiel - Bułecka, a także wiele innych prac, których nie sposób wymienić.
W roku 1984 - 85 wykonałem wystrój wnętrza Kaplicy u Księży Palotynów na Krzeptówkach w Zakopanem.
W międzyczasie byłem zatrudniony:
W latach 1973 - 84 w Państwowej Szkole Muzycznej jako nauczyciel muzyki regionalnej;
1974 - 85 w Tatrzańskim Towarzystwie Kulturowym w Zakopanem jako Kierownik i Instruktor Zespołu Pieśni i Tańca "MAŚNIAKI"
W 1980 - 85 przyjąłem się do pracy w Szkole Budowlanej w Zakopanem im. Władysława Matlakowskiego jako nauczyciel stolarstwa regionalno - artystycznego.
W kwietniu 1985 r. wyjechałem do USA i w tym samym roku wykonałem wystrój wnętrza w Kaplicy Polonijnej imieniem Maksymiliana Marii Kolbe w Milwaukee - Wisconsin. Następne prace to dla Tadeusza Słaby wystrój wnętrz i meble pokojowe, kuchenne, drzwi wejściowe i wewnętrzne w stylu podhalańskim. Meble regionalne dla Jana Słodyczki Maśniaka w Chicago.
W listopadzie 1987r przeniosłem się do Nowego Jorku i tam dla Marka Nagawieckiego wykonałem duży stół rzeźbiony - intarsjowany, dwuskrzydłowe drzwi wejściowe, oraz dużą bramę wjazdową w stylu góralskim.
Po kilku miesiącach rozpocząłem pracę w zabytkowej rezydencji w Branford - Connecticut będącej własnością wielkiego przemysłowca Rudolfa Orkisza. Tam pracowałem dziesięć lat i wykonałem wiele pięknych prac, które z pewnością można określić jako dzieła.
Jedna z prac to duży pokój góralski, w którym wmontowane są piękne ławy w stylu podhalańskim, futryny wokół drzwi i okien rzeźbione, belki stropowe ozdobne, oraz sosręb
(główna belka nośna) rzeźbiona, a w środkowej części wyryte nazwisko fundatora. Cały sufit w drewnie pokryty płaskorzeźbami (motywami roślinnymi tatr).
Następna sala wykonana w mahoniu pokryta jest w całości kasetonami (ściany, sufit) , w której znajduje się duży bar w kształcie półokrągłym bogato ozdobiony płaskorzeźbami o tematyce sarmackiej (polskiej szlachty).
Salę kominkową ozdobiłem parometrową płaskorzeźbą przedstawiającą scenę polowania, natomiast gzymsy i futryny kolorową intarsją.
Do jadalni wykonałem wraz z synem bogato intarsjowany stół o długości sześciu metrów i szerokości półtora metra na dwadzieścia cztery osoby.
Obecnie pracuje dla biznesmena Wojtka Iwaszkiewicza w Fairfield - Connecticut. Buduję meble artystyczne z myślą, aby jak najwięcej swoich prac pozostawić ku wspomnieniu dla potomnych, jako trwały ślad twórczy w rozsławianiu kultury i rzemiosła polskiego w Ameryce.
Oprócz w/w prac przez ponad 50-cio letni okres pracy twórczej wykonałem różnego rodzaju instrumenty. Zbudowałem 21 egzemplarzy skrzypiec, kilka basów góralskich, wiolonczele, kontrabasy, gitary akustyczne, kobzę góralską, trąbity, piszczałki, oraz 126 egzemplarzy gęślików tzw. "złóbcoki", z tego 26 egzemplarzy wykonałem w USA i w tym 4 egzemplarze - i 4 egzemplarze - dla dzieci. Wykonywałem różnego rodzaju rekwizyty na scenę dla potrzeb zespołu: izbę góralską i do niej odpowiednie meble stylowe, szałas do programu "Bacówka", staroświeckie naczynia drewniane, różnego rodzaju sprzęty i narzędzia, jakimi w przeszłości posługiwali się ludzie na Podhalu.
|